Profesora Romana Żelaznego wspomina Krzysztof Andrzejewski

Profesor Roman Żelazny urodził się 4.12.1926 w Kielcach

Swą drogę naukową zaczął od studiów na Wydziale Silników Lotniczych Politechniki Łódzkiej. Już w trakcie studiów, w uznaniu jego zdolności, pracował jako asystent ze studentami niższych roczników.

Po ukończeniu studiów zostaje asystentem na Politechnice Warszawskiej, ale uzdolnienia matematyczne i zamiłowanie do teorii prowadzą go w 1954 roku na Uniwersytet Warszawski, gdzie w 2 lata nadrabia brakujące przedmioty z Politechniki. Następnie pracuje w grupie prof. Leopolda Infelda, współpracownika Einsteina i współtwórcy Instytutu Fizyki Teoretycznej Uniwersytetu Warszawskiego.

Skierowany stamtąd do Dubnej odbywa sześciomiesięczny staż w Laboratorium Fizyki Teoretycznej prof. M. Bogoliubowa, a po powrocie, w 1958 roku doktoryzuje się.

Dalszy ciąg rozwoju naukowego profesora to staż w USA (1961-62) w Case Institute of Technology u prof. Kennetha. F. Case’a. Po powrocie do kraju rozwija poznane tam metody analitycznego rozwiązywania równania transportu i stosuje je do zagadnień neutronowych i plazmowych. Wynikiem szeregu prac w tej dziedzinie jest habilitacja w 1963 roku. Od tego momentu prof. Żelazny daje się poznać jako organizator. Gromadzi wokół siebie grupę uzdolnionej młodzieży (Roman Bednarz, Antoni Kuszel, Janusz Mika) i w 1964 roku mówi się o ‘polskiej szkole transportu neutronów’. Owocuje to współpracą naukową z wieloma ośrodkami naukowymi, w tym z grupą prof. Ilii Prigogine’a z Universite Libre w Brukseli.

Odnosząc sukcesy w zagadnieniach teoretycznych prof. Żelazny widzi już wtedy rolę komputerów fizyce i w 1965 roku, w wyniku jego starań, w Instytucie Badań Jądrowych w Świerku staje duńska maszyna cyfrowa GIER z niepojętymi dziś parametrami – 1 tys. słów pamięci szybkiej, 16 tys. słów pamięci magnetycznej i szybkość 20 tys. operacji arytmetycznych na sekundę. Na tym komputerze prowadzone były m. in. obliczenia projektowe dla rdzenia reaktora Maria.

W 1965 roku prof. Żelazny otrzymuje tytuł prof. nadzwyczajnego. Ma wtedy 38 lat.

Już w roku 1968 było widać, że GIER nie może sprostać potrzebom Instytutu Badań Jądrowych i zaprzyjaźnionych instytucji. Rozpoczynają się starania o nowy komputer. Po roku 1970 pewne rzeczy stają się możliwe i wybór pada na komputer CYBER 72. Jest to ulepszona wersja komputerów CDC 6600, które posłużyły Amerykanom do wysłania człowieka na Księżyc. Zakup był jednak warunkowany przełamaniem embargo USA na sprzęt klasyfikowany jak strategiczny. Dziś wydaje się to łatwe, ale wtedy nie było. Uzyskaliśmy od USA zezwolenie na zakup, ale pod warunkiem, że komputer będzie podlegał częstym inspekcjom amerykańskim, co z kolei wymagało przełamania oporów miejscowych. To się udało i w 1973 roku CYBER 72 stanął w Świerku, w centrum obliczeniowym CYFRONET, którego dyrektorem został prof. Żelazny. Ośrodek liczył ok. 100 osób personelu, razem z Zakładem Obliczeń Reaktorowych. Na fali tego sukcesu organizacyjnego prof. Żelazny został mianowany Zastępcą Dyrektora Instytutu Badań Jądrowych do spraw Fizyki.

W 1983 roku nastąpił podział IBJ na 3 części, m.in. powstał Instytut Energii Atomowej. Prof. Żelazny wrócił do CYFRONETu. Kiedy w pod koniec lat 80-tych powstała w IEA, dekoracyjna w swej istocie, Rada Załogi, Profesor nie wahał się, mimo posiadanej pozycji naukowej, kandydować i zostać jej przewodniczącym. Dzięki temu Rada Załogi IEA stała się przeciwwagą dla Dyrekcji.

Powszechne zaufanie jakie zdobył w tym czasie prof. Żelazny zaowocowało, na wniosek „Solidarności” w Świerku, powołaniem go na stanowisko Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki przez premiera Mazowieckiego. Piastował ten urząd w latach 1989-91. Wiele energii poświęcił w tym czasie staraniom o kontynuację budowy Elektrowni Jądrowej Żarnowiec. Trwałym dziełem Jego pracy w PAA jest podpisanie umowy członkowskiej Polski z CERN-em.

Po zakończeniu działalności w PAA prof. Żelazny powrócił do nauki i pracował w Instytucie Plazmy i Laserowej Mikrosyntezy, bo fizyką plazmy zajmował się jeszcze pracując w IEA. Z tego okresu wywodzą się prace, m.in. dla instalacji JET (Joint European Tokamak) dotyczące analiz przepływów w stanach równowagowych w tokamakach, w szczególności za pomocą numerycznego rozwiązywania równania Grada-Szafranowa.

Równocześnie nie tracił kontaktu z IEA (potem z NCBJ) dzięki współpracy z grupą dr M. Borysiewicza, która uczestniczyła w wielu projektach UE poświęconych rozwojowi systemu RODOS (Real-time On-line Decision Support System). Celem tego systemu programów komputerowych jest wspomagania decyzji dotyczących ochrony ludności po awarii jądrowej. W ramach rozwoju tego sytemu ulepszano techniki modelowania zjawisk pogodowych i rozchodzenia się skażeń w atmosferze. Profesor zaangażowany był również w powstanie Centrum Doskonałości MANHAZ (Management of Health and Environmental Hazard), prowadzonego przez dr. M. Borysiewicza i dr. S. Potempskiego. Centrum to przeniosło metody postępowania w razie awarii jądrowej na awarie instalacji konwencjonalnych, np. chemicznych.

W tym okresie Profesor nawiązał również współpracę z Instytutem Geofizyki Uniwersytetu Warszawskiego m.in. uczestnicząc w projekcie „Metodyka generacji regionalnych bred wektorów dla obszaru Polski dla potrzeb prognozowania pogody metodą wiązek”.

Profesor Żelazny zmarł 31-10-2018.

Trudno jest w krótkim wspomnieniu opisać osobowość tak bogatą jak prof. Żelazny, naukowiec, organizator, działacz społeczny.

Będzie nam brakowało Jego odwagi w podejmowaniu nowych wyzwań, troski o rozwój młodego pokolenia naukowców i szacunku dla wszystkich współpracowników.

 

prof. Żelazny na Kasprowym Wierchu w trakcie I Szkoły Reaktorowej w Zakopanem w 1965 r. (archiwum rodzinne)